Brzdęk! W Kosmosie! – deckbuilding na planszy

Kochasz gry deckbuildingowe? Zastanawiałeś się kiedyś jak karcianki z budowaniem talii sprawdziłyby się w formie planszowej? A może szukasz gry, w której ścigasz się z innymi zawodnikami i walczysz o przetrwanie? Aha, i to wszystko dzieje się na statku kosmicznym? Jeśli taka mieszanka Ciebie zaintrygowała Brzdęk w Kosmosie jest tytułem wartym uwagi!


Poziom trudności: średniozaawansowany

Liczba graczy: 2-4

Czas rozgrywki: 45-90 minut

Wiek: 12+


O czym jest Brzdęk w Kosmosie?

Znajdujemy się na obcym statku kosmicznym. Naszym zadaniem jest ukraść artefakt znajdujący się w głębi statku i jak najszybciej uciec z łupem. Poruszając się po pokładzie wydajemy dźwięki (brzdęk), co sprawia, że jesteśmy coraz to bardziej podatni na ataki Lorda Eradikatusa. Im dłużej jesteśmy na statku, tym większa szansa, że możemy nie wyjść z tej misji żywi.

Jak to działa?

Mamy tu do czynienia z grą, która jest bardzo ciekawym, udanym miksem gry deckbuildingowej (budowanie talii) z grą planszową. Poprzez zagrywanie kart z naszej ręki możemy wykonywać akcje poruszania się po planszy, możemy kupować kolejne karty oraz walczyć z zagrożeniami na nas czyhającymi.

Poruszamy się po statku, na którego końcu znajdują się artefakty. Po drodze jednak, zanim dojdziemy do nich, musimy wykonać zadanie. Aby wejść do finalnego sektora musimy zhackować 2 inne sektory statku. W ten sposób dostajemy dostęp do interesującej nas sekcji.

Artefaktów jest kilka na końcu tej przygody, ale każdy różni się między sobą ilością punktów zwycięstwa, które nam daje. Tak więc kto pierwszy ten lepszy. Im szybciej się przemieścimy do opłacalnego artefaktu, tym więcej punktów zdobędziemy, a oczywiście wygrywa osoba z największą ilością punktów zwycięstwa!

Co tak właściwie jeszcze daje nam punkty? Jest wiele sposobów na pozyskiwanie punktów zwycięstwa, dlatego ciężko jest ocenić przed końcem gry, kto ma szansę wygrać! Możemy zdobywać je po drodze napotykając na pokładzie statku na specjalne żetony. Możemy kupować przedmioty dające punkty, możemy też czerpać je z kart, które posiadamy w naszej talii. Możliwości jest bardzo dużo, dlatego strategii zwycięstwa również może być sporo.

Podczas rozgrywki walczymy z czasem. Jeśli nie będziemy szybcy, możemy nigdy się nie wydostać ze statku (nie dotrzeć do kapsuły ewakuacyjnej). Przegrywamy automatycznie jeśli stracimy wszystkie życia zanim dojdziemy do sektora statku z kabinami. Jeśli zaś dojdziemy do tamtego sektora, nie dostaniemy się jeszcze do kapsuły i stracimy wszystkie życia – zostajemy ogłuszeni. Oznacza to, że de facto nie zginęliśmy. W jakiś sposób, z pomocą pewnie innych członków ekipy, opuściliśmy wrogi statek. Nie dostaniemy bonusowych punktów za dotarcie do kapsuły ewakuacyjnej, ale reszta naszych punktów się liczy i nadal mamy szansę na wygraną!

Moje wrażenia

Od początku powiem jedno – u w i e l b i a m tę grę!! Brzdęk w Kosmosie jest wszystkim czego zawsze potrzebowałam. Jest w niej mój ukochany deckbuilding, do tego mamy rywalizację z innymi graczami o to, kto pierwszy dorwie najlepsze artefakty. Mamy wyścig z czasem. Mamy możliwość obierania różnych strategii i zbierania punktów na całą masę sposobów. No i na koniec – mamy również świetny element – ryzyko! Często karty dające najlepsze akcje dają też najwięcej brzdęku – co oznacza, że znacząco zwiększamy swoją szansę na otrzymanie obrażeń (w momencie jak robimy hałas, kosteczka w naszym kolorze wędruje do puli brzdęku, podczas ataku bossa wszystkie kosteczki uczestniczą w losowaniu – każda wylosowana kosteczka zadaje nam obrażenie). Czasem to ryzyko się popłaca, czasem jednak można się na tej decyzji przejechać i stracić wszystko.

Dla kogo jest Brzdęk w Kosmosie

Dla wszystkich fanów gier planszowych!

Jest to gra, którą uniwersalnie polecam znajomym. Można nią wprowadzić nowych graczy do świata planszówek (zdarzyło mi się grać w nią z osobami na każdym poziomie zaawansowania). Jest wystarczająco zaawansowana aby była wyzwaniem dla wytrawnych graczy. Dodatkowo nie nudzi – jest dynamiczna, emocjonująca i satysfakcjonująca!

Uważam, że jest to must-have dla każdego fana deckbuildingu, bo ta mechanika sprawdza się tu jak marzenie!

No i oczywiście jest to gra idealna dla fanów sci-fi. Karty są przezabawne i zawierają w sobie masę nawiązań do filmów i popkultury science-fiction. Tak więc fani Star Warsów, Star Treków i tym podobnych będą mieli ubaw! Sama nie jestem fanką sci-fi (jednak jestem w teamie fantasy!), ale pomimo tego nawet ja mogę docenić pewne nawiązania.

A co z Brzdękiem Nie Drażnij Smoka?

Może słyszeliście o innym, bardzo podobnym w nazwie tytule – Brzdęk! Nie drażnij Smoka!

Brzdęk! Nie drażnij Smoka! to pierwsza odsłona Brzdęku. Jest ona osadzona w klimatach fantasy i mechanicznie bardzo podobna, po prostu biegamy po podziemiach uciekając przed tytułowym smokiem. Ja osobiście zaczynałam przygodę z tą serią gier właśnie od niej.

Tak więc co jest lepsze? Czy czymś się różnią?

Postaram się wrzucić pełnowymiarową recenzję Brzdęku! Nie drażnij Smoka! w niedalekiej przyszłości, jak i dokładniejsze porównanie obu tytułów.

Ale tak szybko i na temat:

Brzdęk W Kosmosie w mojej opinii przebił swój pierwowzór. Jest on bardziej zaawansowany, więc polecałabym Nie drażnij Smoka dla graczy początkujących i średnio-zaawansowanych, a W Kosmosie dla osób, które poszukują trochę bardziej skomplikowanych planszówek. Nie oznacza to, że się źle bawię przy oryginale. Oba tytuły są świetne i oba serdecznie polecam.

Cena i wykonanie

Ja osobiście mój egzemplarz kupowałam w okolicach 130 zł i uważam taką cenę za bardzo uczciwą w przypadku tej gry. Możecie się z pewnością spotkać z wywindowanymi cenami w okresach po skończeniu nakładu, a przed dodrukiem, ta seria ze względu na swoją popularność potrafi mieć skaczące ceny.

W każdym razie, odnosząc się do tej „normalnej” ceny – warto. Otrzymujemy ogromne pudło z planszą składającą się z dwustronnych elementów – w ten sposób można sobie miksować poszczególne sektory statku i nie być skazanym jedynie na 1 planszę. Dodatki też nam wnoszą kolejne wymienne elementy planszy, więc nie znudzimy się nią! Karty są jakościowo bardzo dobre, grafiki są przezabawne i cieszące oko. Woreczek na kostki brzdęku jest również bardzo dobrze wykonany. Każdy pionek, każdy żeton, każda kosteczka są wykonane po prostu w wysokiej jakości.

Jedynym „ale” jakie widzę, a to będzie już duże czepialstwo, to pudełko od zewnątrz jest wrażliwe na zarysowania. Pudełko ma połysk i wyjątkowo na nim widać zarysowania. Też jeśli Wam to przeszkadza, to jest to wymiar większy niż takie nasze standardowe pudełko od gier. Czy jest to problem? Raczej nie, ale zdarza się, że może to człowiekowi trochę utrudnić układanie estetyczne gier na półkach. Taka pierdoła, bardziej niż uwaga, ale może komuś takie info będzie potrzebne. Mi to nie przeszkadza.

Podsumowanie

Co tu więcej mówić… Jeśli się wahaliście nad tym czy kupić czy nie kupić Brzdęka, to mam nadzieję, że moje achy i ochy trochę pomogły w tej decyzji.

To jest po prostu bardzo dobra gra. Mechanicznie niepodobna do żadnej innej, w którą grałam. Rozgrywka idzie bardzo sprawnie, mamy sporo różnych możliwości zdobywania punktów. Strategie mogą być różne. Mamy poczucie uciekającego czasu, czasem emocji jest bardzo dużo, szczególnie pod koniec gdy kwestią rundy czy dwóch będzie wyciągnięcie ostatniej kosteczki życia z tego przeklętego woreczka!

Bardzo, bardzo, bardzo polecam ją dla każdego.

Dodatki

Na ten moment istnieją na polskim rynku 2 dodatki do gry Brzdęk! W! Kosmosie! i…. oczywiście posiadam oba! Tak bardzo uwielbiam tę grę, że dodatki bardzo szybko powędrowały do mojego koszyka.

Oczywiście planuję osobną recenzję z dokładnym opisem dodatków – bądźcie czujni!

Ale tak w wielkim skrócie – dodatki są bardzo dobrym rozszerzeniem do gry podstawowej. Wprowadzają ciekawe mechaniki, urozmaicają rozgrywkę i po prostu warto je kupić! Jeśli się nie mylę w tym roku jeszcze powinna być premiera światowa kolejnego dodatku, choć data wydania w Polsce jest jeszcze nieznana. Ale gra się cały czas rozwija i jestem pewna, że tak jak pierwowzór, otrzyma całą masę ciekawych rozszerzeń (Brzdęk! Nie drażnij Smoka! ma ich już całkiem sporo i cały czas są wydawane nowe).


Jeśli podoba Ci się mechanika budowania talii koniecznie sprawdź Hero Realms: https://www.boardandwine.pl/2021/03/15/hero-realms-recenzja/


Jeśli chcesz być na bieżąco ze wszystkimi nowościami na moim stole koniecznie sprawdź mojego Instagrama!

5 1 głosuj
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oddany głos
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze
trackback

[…] Brzdęk! W! Kosmosie! – jedna z najczęściej granych przeze mnie gier, występuje w aż 3 zestawach! […]

trackback

[…] bardzo mocno przyrównywałam ją do innej, bardzo lubianej przeze mnie planszówki – Brzdęka! Tak – w Tyrantsy gra się bardzo podobnie. W obu grach mamy połączenie deck buildingu z […]