Poczta Planszówkowa – zestaw #73

W ubiegłym tygodniu miałam okazję uczestniczyć Poczcie Planszówkowej, o czym szerzej pisałam w ostatnim poście. Oboje z Michałem wzięliśmy udział w losowaniu majowych zestawów i szokująco udało się! W 2 tygodniu dostaliśmy zestaw 73!

Z czego się składa zestaw #73?

Nasz zestaw składał się w połowie z gier dwuosobowych, a w połowie z małych, prostych, rodzinnych planszóweczek.

Dostaliśmy Mr. Jack’a, Star Realms, Smoothies oraz Wirusa.

Mr. Jack

Mr. Jack jest grą, w którą najbardziej chciałam zagrać z całego zestawu. Od dłuższego czasu jest na mojej liście planszówek, które chcę zakupić. Wielokrotnie byłam o krok od kupienia jej, lecz jakoś nigdy do tego nie doszło. Tak więc jak ujrzałam ją na liście zestawów dostępnych, wiedziałam, że musi być jednym z moich 3 wyborów.

Tak więc o co właściwie w niej chodzi?

Jeden z graczy wciela się w rolę detektywa, zaś drugi w złoczyńcę – Kubę Rozpruwacza. Zadaniem mordercy jest ucieczka z dzielnicy Londynu, podczas gdy jest ścigany przez naszego śledczego. Jest to jedna z częściej polecanych planszówek dla dwojga, stąd moje zainteresowanie tym tytułem.

Tak więc co sądziliśmy o tej grze?

Mr. Jack ma proste zasady, lecz sama rozgrywka nie jest wcale taka banalna. Aby zwyciężyć trzeba planować swoje ruchy i momentami mocno główkować. Jest to gra idealna dla par, które poszukują w miarę szybkiej (max 30 minut) rozgrywki. Jest ona uniwersalna i myślę, że spodoba się szerokiemu gronu graczy. Jeśli jesteście fanami gier detektywistycznych i klimatu ciemnych uliczek Londynu, z pewnością ta gra przypadnie Wam do gustu.

Czy spełniła nasze oczekiwania?

Gdybyśmy w swojej kolekcji nie posiadali już sporej ilości szybkich gier dla dwojga, to myślę, że bez wahania zainwestowalibyśmy w ten tytuł. Jest przyjemny, łatwy do rozłożenia i satysfakcjonujący. Jednak obawiam się, że po większej ilości partii mógłby być powtarzalny. Nie istnieje wystarczająca ilość strategii, żeby w końcu się nam nie ograł. Jednak obiektywnie jest to gra ciekawa i bardzo dobrze wykonana.

Nasza ocena: 7.5/10

Wirus

Jest to gra, mam wrażenie, bardzo rozpopularyzowana. Niska cena i możliwość grania w większym gronie (plus tematyka bardzo na czasie) sprawia, że dużo osób ją ma w swoich domach.

O co w nim chodzi?

Naszym celem jest stworzyć zdrowe ciało, które składa się z 4 niezainfekowanych organów. W trakcie gry wykładamy karty narządów, jak i również zagrywamy karty wirusów, aby uniemożliwić wygraną przeciwników. Dodatkowo mamy możliwość uzdrawiania się i wykonywania kilku akcji specjalnych.

Gra jest bardzo prosta i jej zasady można wytłumaczyć w kilka minut. Sama rozgrywka ma bardzo szybkie tempo i dużo negatywnej interakcji.

Nasze wrażenia

Jak dla mnie jest to świetna gra familijna i z chęcią bym w nią jeszcze raz zagrała. Nie jest może tak rozbudowana jak karcianki, po które zwykle sięgamy, ale nie każda gra musi być skomplikowana. Uważam ją za idealną grę dla rodzin z dziećmi.

Michał nie był nią niestety zachwycony, ale jest to spowodowane faktem, że po prostu nie lubi tak prostych gierek. Nie uważa jej za złą grę, po prostu nic go do niej nie ciągnie.

Nasza ocena: 6.5/10

Star Realms

Czytelnicy tego bloga i osoby obserwujące mój profil na Instagramie wiedzą, że kocham grę Hero Realms. Od samego początku byłam więc zaintrygowana jej pierwowzorem osadzonym w kosmosie.

Już po pierwszej grze było wiadome, że gry te są praktycznie identyczne. Jako, że kocham Hero Realms, to niemożliwe było niepolubienie Star Realms.

Po moje wrażenia z Hero Realms zapraszam do pełnej recenzji!

Ale tak w skórcie

Gra Star Realms to gra dwuosobowa (możliwe jest granie od 2 do 4 osób, jednak najbardziej się sprawdza na dwie) osadzona w klimacie sci-fi. Naszym celem jest pokonać przeciwnika, czyli doprowadzić jego licznik życia do 0. W grze mamy mechanizm budowania talii. Zaczynamy z takimi samymi kartami startowymi i w trakcie gry kupujemy nowe, coraz to lepsze aby zyskać przewagę nad przeciwnikiem.

Karty przedstawiają Okręty i Bazy, które należą do 4 różnych frakcji. Okręty najczęściej zadają obrażenia przeciwnikowi, oraz przynoszą nam benefity w postaci pieniędzy, czy punktów życia. Z kolei Bazy chronią nas przed atakami i możemy aktywować ich zdolności. Ponadto posiadając więcej niż 1 kartę z danej frakcji w obszarze gry, aktywujemy tzw Zdolności Sojuszu.

Liczne rodzaje kart i ich zróżnicowane zdolności sprawiają, że gra jest dynamiczna i ciekawa. Po wielu rozgrywkach nadal możemy odkrywać nowe karty i opracowywać kolejne strategie. Nie ma jednej drogi do zwycięstwa. Każda rozgrywka jest inna i jest uzależniona od tego jakie karty będą dostępne do kupienia. Tak więc co rozgrywkę musimy dostosowywać się do tego co trafi na stół i liczyć na korzystne rozdania.

Nasze wrażenia

Ciężko jest ocenić grę, która jest kopią jednej z moich ulubionych planszówek. Oczywiście muszę powiedzieć, że jest ona rewelacyjna. Jednak nie ma potrzeby posiadania zarówno Hero Realms’ów, jak i Star Realms’ów. Różnią się one jedynie tematyką, podczas gdy mechanika jest identyczna.

Ja mogę jedynie się wypowiedzieć, że po prostu preferuję klimaty fantasy, dlatego pozostanę przy naszej wersji. Jakoś karty w Star Realms mi się wizualnie nie podobały i wolę walczyć na miecze i strzały, a nie na okręty kosmiczne. Taka jest moja preferencja.

Tak więc jeśli nie znacie tej gry to serdecznie polecam ją z całego serca. Gramy w nią regularnie i jest jak dla mnie pozycją obowiązkową w kolekcji. A czy wybierzecie Hero Realms, czy Star Realms nie ma znaczenia, zabawa i tak będzie przednia.

Nasza ocena: 9/10

Smoothies

Jest to gra kościana, w której tworzymy tytułowe smoothies. Ale tak szczerze mówiąc, to tło fabularne tutaj jest znikome, po prostu rzucamy kośćmi i wybieramy wartości najbardziej dla nas korzystne.

W grze Smoothies rzucamy kośćmi do 2 pojemników, które są tworzone przez dno i wieczko pudełka do gry. Jest to bardzo ciekawe rozwiązanie, z którym nigdy wcześniej się nie spotkałam. Po wrzuceniu kości do tych pojemników (które są naszymi blenderami) wybieramy jeden, z którego chcemy wykorzystać wyniki. Wartości zapisujemy w tabelce i staramy się zdobyć jak najwięcej punktów.

Gra wizualnie jest bardzo ładna, zarówno kości jak i pudełko mają piękne kolory, które zachęcają do gry. Malutkie kompaktowe pudełko zmieści się do każdej torebki, dlatego jest to gra idealna na podróż czy na piknik.

Nasze wrażenia

Pomimo tego, że jesteśmy zapalonymi planszówkowiczami i kochamy zaawansowane mechaniki, to jedną z najczęściej granych przez nas gier są…. kości. Tak – zwykłe kości. Jest to forma rozrywki uwielbiana przez moich rodziców, do której wciągnęli także Michała, dlatego ilekroć jesteśmy w moim domu rodzinnym, kości są zawsze na stole. Tak więc ciężko się dziwić, że ta gra bardzo nam przypasowała do gustu! Nie miałam okazji przetestować jej z rodzicami, ale jestem pewna, że wciągną się tak jak my. Tak więc zdecydowanie ta gra musi trafić do naszej kolekcji! Bardzo ją polecam wszystkim fanom kości i gier typu roll&write.

Nasza ocena: 8/10

Podsumowanie

Miniony tydzień możemy uznać za bardzo udany planszówkowo. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że mogliśmy uczestniczyć w tej akcji i spróbować nowych gierek. Życzymy wszystkim uczestnikom powodzenia przy kolejnych losowaniach i samych udanych rozgrywek!

0 0 głosy
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze